3 zaawansowane kampanie marketing automation w modelu omnichannel

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak działają kampanie Price Drop, Last in Stock i Back in Stock oraz kiedy je uruchamiać,
  • jak prowadzić komunikację omnichannel sekwencyjnie przez push, email, SMS i onsite,
  • jak unikać kanibalizacji scenariuszy, gdy kilka kampanii odpala się w tym samym czasie,
  • jakie warunki techniczne i jakość danych decydują o skuteczności tych kampanii.

Jeśli masz już za sobą wdrożenie podstawowych kampanii, o których pisałam TUTAJ – to czas na kolejny krok. Zaawansowane scenariusze marketing automation to kampanie oparte na zdarzeniach produktowych i cenowych – z pozoru proste w koncepcji, ale wymagające solidnego fundamentu technicznego. Ich skuteczność zależy od jakości integracji między platformą e-commerce, systemem magazynowym i narzędziem do automatyzacji. Dopiero gdy te elementy działają sprawnie razem, kampanie mogą wyzwalać się automatycznie, w czasie rzeczywistym i trafiać do odbiorcy dokładnie w momencie, gdy jest gotowy do zakupu. 

Tym, co dodatkowo je wyróżnia, jest podejście omnichannel – czyli komunikacja prowadzona jednocześnie przez kilka kanałów (mobile push, email, SMS i onsite), spójnie i bez zbędnych powtórzeń. Nie chodzi o to, żeby wysłać tę samą wiadomość wszędzie. Chodzi o to, żeby każdy kanał pełnił inną rolę w procesie decyzyjnym klienta. 

Poniżej przedstawiam trzy scenariusze, które warto wdrożyć, gdy chcesz wyjść poza podstawy. 

Price Drop – powiadomienie o spadku ceny 

Obniżka ceny produktu to jeden z najsilniejszych impulsów zakupowych – ale tylko wtedy, gdy klient dowie się o niej we właściwym momencie. Kampania Price Drop (PD) automatycznie wysyła powiadomienie do osób, które wcześniej wykazały zainteresowanie danym produktem: oglądały go, dodały do listy życzeń lub miały go w koszyku, ale nie dokonały zakupu. 

Mechanizm jest prosty: gdy cena produktu spada o określony próg (np. 10, 20 lub więcej procent), system automatycznie identyfikuje zainteresowanych użytkowników i uruchamia sekwencję komunikatów. 

Wskazówki praktyczne 

  • Pamiętaj o ustawieniu właściwego progu obniżki – nie każda zmiana ceny uzasadnia komunikację, szczególnie jeśli wynika np. tylko z wahania kursu walut. Zbyt częste powiadomienia szybko tracą na wartości i irytują odbiorców, z kolei powiadomienia o minimalnej obniżce nie zrobią „efektu wow” na użytkownikach. 
  • Dostępność produktów – wysyłanie powiadomienia o promocji na produkt, którego już nie ma, to błąd, który podważa zaufanie do marki. Pamiętaj o warunku dostępności przy konfiguracji silnika rekomendacji.
  • “Czyszczenie” listy produktów, które wysyłają się w ramach PD lub stosowanie okien czasowych dla zainteresowania produktem przy wysyłce – tak żeby nie powielać pokazywania tych samych produktów w kółko. 

Dobrze zaprojektowany PD potrafi odblokować decyzje zakupowe, które przez długi czas były zawieszone wyłącznie z powodu ceny. To jeden z nielicznych scenariuszy, gdzie timing tak bardzo decyduje o konwersji. 

Last in Stock – kup ostatnią sztukę, zanim zniknie 

Ograniczona dostępność to jeden z najpotężniejszych mechanizmów psychologicznych wpływających na decyzje zakupowe. Kampania Last in Stock (LS) automatycznie uruchamia komunikację, gdy stan magazynowy danego produktu spadnie poniżej zdefiniowanego progu – np. ostatnie 3, 5 lub po prostu 1 sztuka. 

Odbiorcy tej kampanii to użytkownicy, którzy wcześniej wchodzili w interakcję z produktem: oglądali go, dodawali do koszyka lub listy życzeń. To osoby, które są już zainteresowane, potrzebują tylko odpowiedniego bodźca, żeby podjąć decyzję. 

Wskazówki praktyczne 

  • Autentyczność jest tu absolutnie kluczowa – informacja o „ostatnich sztukach” musi być prawdziwa. Sztuczne tworzenie niedoboru, gdy produktu jest w magazynie pod dostatkiem, to manipulacja, którą klienci coraz częściej rozpoznają i za którą srogo karzą marki.  
  • Brak agresywnej komunikacji – jeśli użytkownik nie zareagował po 2-3 komunikatach, prawdopodobnie nie jest gotowy do zakupu. Dalsza eskalacja tylko zaszkodzi relacji. 
  • Scenariusz LS działa najlepiej w połączeniu z dobrą segmentacją – im bardziej trafnie dobierzesz grupę odbiorców (np. tylko osoby, które oglądały produkt więcej niż raz lub trzymały go w koszyku), tym wyższa będzie konwersja i niższy wskaźnik rezygnacji z subskrypcji. 

Back in Stock – poinformuj, że produkt wrócił do sprzedaży 

Wyprzedany produkt to nie koniec historii sprzedażowej – to często dopiero jej punkt kulminacyjny. Kampania Back in Stock (BS) automatycznie powiadamia zainteresowanych użytkowników w momencie, gdy produkt, którego wcześniej szukali, pojawia się ponownie w ofercie. 

W przeciwieństwie do kampanii Price Drop czy Last in Stock – Back in Stock działa na zasadzie zapisu na listę oczekujących. Użytkownik, który trafia na wyprzedany produkt, może zostawić swój kontakt (email, numer telefonu lub informację w aplikacji) i zostać poinformowany, gdy produkt wróci. To jeden z tych rzadkich scenariuszy, gdzie sam klient prosi o kontakt – co oznacza wyjątkowo wysoką intencję zakupową, której nie można zmarnować.

Wskazówki praktyczne  

  • Dobra integracja między systemem zarządzania magazynem (WMS lub ERP) a platformą marketing automation – czas reakcji ma tu fundamentalne znaczenie. Im szybciej wyślesz powiadomienie po uzupełnieniu stanu, tym wyższa konwersja i tym mniejsze ryzyko, że produkt ponownie się wyprzeda, zanim zapisani użytkownicy zdążą go kupić. 
  • Właściwe zarządzanie listą oczekujących w czasie – użytkownik, który zapisał się na powiadomienie pół roku temu, mógł już kupić produkt gdzie indziej lub po prostu stracić zainteresowanie. Dobrą praktyką jest segmentowanie zapisów według daty, czyli stosowanie okien czasowych lub okresowego czyszczenia listy, o których wspominałam w scenariuszu PD. 
  • Kampania BS ma dodatkową zaletę – dane o zainteresowaniu niedostępnymi produktami to cenne sygnały dla działu zakupów i planowania zapasów.  

Omnichannel – jak to działa w praktyce? 

Wyobraź sobie, że użytkownik przez kilka dni przeglądał konkretne buty w Twoim sklepie. Dodał je do listy życzeń, ale nie kupił – najprawdopodobniej barierą była cena. System zapisuje tę intencję i w momencie obniżki ceny uruchamia scenariusz Price Drop, a w przypadku ostatniej sztuki produktu –scenariusz Last in Stock. Jeśli jednak w międzyczasie produkt się wyprzedał, to użytkownik miał szanse zapisać się na powiadomienie o dostępności (Back in Stock), które uruchomi się z chwilą powrotu produktu na stan. 

We wszystkich trzech scenariuszach kluczowe jest jednak to, że komunikacja nie startuje „wszędzie naraz”. Zamiast tego działa workflow, który dynamicznie dobiera kanał i kolejne kroki na podstawie zgód oraz reakcji użytkownika

Jak można to skonfigurować w przypadku każdego z trzech scenariuszy? Zobacz uproszczony schemat.

Krok 1: wybór kanału startowego (mobile push vs email) 

Coraz więcej marek stawia na mocną komunikację poprzez aplikację mobilną, bo jest to kanał, który aktualnie jest “najbliżej” użytkownika. Dlatego, na początku sprawdzamy dostępność kanałów: 

  • 👉 jeśli marka ma aplikację mobilną, a użytkownik wyraził zgodę na powiadomienia → wysyłany jest mobile push  
  • 👉 jeśli nie → scenariusz startuje od emaila  

Push jest kanałem szybszym i bardziej „tu i teraz”, dlatego przejmuje rolę pierwszego impulsu. W przeciwnym razie email pełni funkcję zarówno pierwszego kontaktu, jak i głównego nośnika informacji. 

Krok 2: brak reakcji na push → przejście do emaila 

Jeśli użytkownik otrzymał mobile push, ale nie zareagował (brak kliknięcia), scenariusz nie kończy się w tym miejscu. 

👉 Po określonym czasie (np. 1–2 godziny), jeśli produkt nadal jest dostępny, system wysyła email (o ile użytkownik ma na niego zgodę). 

Email nie powiela komunikatu z pusha, tylko go rozwija – pokazuje produkt, skalę obniżki, dostępność i daje użytkownikowi więcej argumentów do podjęcia decyzji. 

Krok 3: brak reakcji na email → decyzja zależna od aktywności użytkownika 

Jeśli użytkownik nie zareaguje na email, scenariusz nie eskaluje automatycznie komunikacji. Najpierw ocenia „jakość” odbiorcy zdefiniowaną przez jego aktywność w kanale, dane behawioralne i transakcyjne. 

👉 Jeśli użytkownik należy do segmentu aktywnego (regularnie otwiera i klika w maile) – wysyłana jest przypominająca wiadomość email, np. z dodatkowym akcentem pilności („Oferta nadal aktualna, ale może się wkrótce zakończyć”). 

👉 Jeśli użytkownik nie jest aktywny mailowo – scenariusz nie kontynuuje komunikacji tym kanałem, żeby nie generować zbędnego szumu. 

Krok 4: SMS jako kanał ostateczny (warunkowo) 

SMS pojawia się wyłącznie jako ostatni krok scenariusza i tylko przy spełnieniu kilku warunków: 

  • marka wykorzystuje ten kanał do komunikacji, a użytkownik wyraził odpowiednią zgodę,  
  • użytkownik nie zareagował na wcześniejsze kanały,  
  • oraz jego zainteresowanie produktem jest świeże (np. interakcja nie starsza niż 7 dni).  

Dzięki temu SMS nie jest nadużywany i trafia tylko do użytkowników z realną szansą na konwersję. 

👉 Jego rola to jednoznaczne domknięcie decyzji, dlatego zastosuj krótki komunikat i link do produktu. Jeśli użytkownik nie zareaguje – nie podejmuj kolejnych prób. 

Krok 5: niezależne wsparcie onsite (weblayer) 

Niezależnie od powyższych kroków scenariusz może być wsparty komunikacją na stronie. 

👉 Jeśli użytkownik wraca do sklepu i znajduje się w grupie objętej scenariuszem PD, LS czy BS, ale nie zareagował na wcześniejsze komunikaty, system może wyświetlić weblayer (np. belkę, sidebar lub subtelny pop-up) przypominający o produkcie. 

To szczególnie ważne, bo: 

  • pozwala domknąć sprzedaż bezpośrednio na stronie, 
  • działa bez zwiększania presji komunikacyjnej poza stroną. 

Pamietaj tylko, aby nie przesadzić z ilością komunikatów – w planowaniu uwzględnij nie tylko te scenariusze, ale także inne automatyzacje i komunikację masową.

Kanibalizacja i priorytetyzacja scenariuszy 

Wszystkie trzy opisane scenariusze łączą dwie cechy: timing i atrybut produktu jako wyzwalacz. Wyobraź sobie, że na stan wraca tylko jedna sztuka towaru, w dodatku w niższej, niż do tej pory, cenie. To rzadki scenariusz, ale jak najbardziej prawdopodobny. W takiej sytuacji wszystkie trzy scenariusze wyzwoliłyby się niemal w tym samym momencie, a to najgorsze co może się wydarzyć. Dlatego zanim uruchomisz wszystkie w swoim sklepie zadbaj o priorytetyzację

Jak ja to robię?

Wszystko zależy od strategii sprzedaży marki i rodzaju produktu, ale niemal zawsze priorytetem jest Back in Stock. Należy pamiętać, że zapis na powiadomienie o dostępności, to zgoda całkowicie odrębna od tej na masową komunikację. Dlatego często możemy za pośrednictwem tego scenariusza komunikować się również z osobami, które na co dzień są dla nas niedostępne.  

W drugiej kolejności zwykle stawiam na Last in Stock, bo scenariusz stwarza presję „wszystko albo nic”, a to często działa lepiej niż rabat, o którym poinformowalibyśmy w Price Drop. Wszystko zależy też od tego, jak dawno użytkownik miał interakcję z danym produktem. Jeśli to było np. pół roku temu, a produktem są buty, to nie ma co liczyć, że użytkownik nadal czeka (no chyba, że to specjalna kolekcja). W takiej sytuacji i dla takiego użytkownika, priorytetem będzie inny scenariusz, który definiuję w oparciu o listę priorytetów uwzględniającą wszystkie wdrożone scenariusze oraz komunikację masową marki.

Podsumowanie 

Omnichannel w marketing automation nie polega na użyciu wielu kanałów, tylko na ich warunkowym i sekwencyjnym wykorzystaniu: 

  • kanał startowy zależy od dostępnych zgód,  
  • kolejne kroki wynikają z braku reakcji lub finalizacji transakcji,  
  • intensywność komunikacji zależy od aktywności użytkownika lub jakości segmentu, w którym się znajduje,  
  • komunikacja onsite spina cały proces w momencie powrotu do sklepu,
  • a wszelkie inne kanały komunikacji (np. retargeting czy webpush) są dobierane z uwzględnieniem wielkości grup odbiorców, zgód oraz specyfiki samego scenariusza.

Dzięki temu użytkownik nie dostaje kilku tych samych komunikatów jednocześnie – tylko przechodzi przez logiczną, dopasowaną ścieżkę, która reaguje na jego zachowanie i realne możliwości kontaktu. 

To podejście ma jednak jeszcze jedną, bardzo praktyczną konsekwencję: marketing automation przestaje być zbiorem kampanii, a zaczyna działać jak system decyzyjny, który w czasie rzeczywistym wybiera najlepszy możliwy scenariusz kontaktu z użytkownikiem. 

Właśnie dlatego tak duże znaczenie mają: 

  • jakość danych (behawioralnych i produktowych), 
  • dobra integracja z systemami e-commerce i magazynem, 
  • oraz jasno zdefiniowane i opisane zasady działania i priorytetyzacji scenariuszy. 

Bez tego nawet najlepiej zaprojektowana kampania pozostanie tylko teorią

Jeśli jednak te elementy działają poprawnie, opisane scenariusze mają jedną ogromną przewagę nad standardową komunikacją marketingową – nie generują popytu „na siłę”, tylko wykorzystują moment, w którym intencja zakupowa już istnieje.

Avatar autora postu
Magda Gordon
Marketing & Marketing Automation Manager

W obszarze marketing automation pracuje od ponad 7 lat. W tym czasie wdrażała usługę i systemy w wielu branżach e-commercowych i B2B zarówno na rodzimym rynku, jak i w projektach międzynarodowych. Oprócz czynnej obsługi klientów, brała udział w usprawnianiu procesów wdrażania usługi marketing automation oraz planowaniu rozbudowy samych narzędzi. Jako ekspertka dzieliła się swoją wiedzą m.in. na warsztatach i szkoleniach akredytowanych przez DIMAQ. W numbers & intuition pełni funkcję liderki obszaru rozwiązań e-mail marketingu oraz systemów marketing automation i odpowiada m.in. za tworzenie i wdrażanie wielopoziomowych scenariuszy automatyzacji dla platform e-commerce, doradztwo i dobór odpowiednich narzędzi oraz cross-channelową personalizację treści. Czynnie uczestniczy w warsztatach design thinking oraz service design.

cennik

Dane kontaktowe