Czujesz czasem, że Twoje działania w social mediach to zgadywanka? Publikujesz post, bo „jest ładny”, wrzucasz rolkę, bo „wszyscy tak robią”, albo w panice tworzysz treść na „Młodzieżowe słowo roku”, bo boisz się, że coś Cię omija. Znamy to. Ale wiemy też, że istnieje skuteczniejsza droga. Droga, która nie opiera się na przypadkach, a na świadomych decyzjach.
Najlepsze strategie rodzą się z połączenia danych i kreatywnego wyczucia – my te elementy identyfikujemy jako numbers & intuition. Zaś najtańszym i najszybszym źródłem tych danych są w social mediach… Twoi konkurenci i oczywiście masa raportów, ale warto zacząć od tego pierwszego. Zanim wydasz złotówkę na testowanie formatów i grup docelowych, spójrz, co już zrobili inni. Oni wykonali za Ciebie część pracy – Ty musisz ją tylko dobrze przeczytać.
W tym artykule, opartym na naszym ostatnim webinarze, przeprowadzimy Cię przez proces analizy konkurencji krok po kroku. Pokażemy Ci, dlaczego warto to robić, co dokładnie analizować i jak przekuć tę wiedzę w realne, mądrzejsze działania.
Dlaczego analiza konkurencji to Twój najtańszy research?
Odpowiedź jest prosta: cudze błędy są o wiele tańsze niż własne. Działanie na ślepo w to przepalanie czasu i budżetu. Systematyczne podglądanie konkurencji to baza do tworzenia własnej, skutecznej strategii i działania mądrzej, a nie więcej.
Co najczęściej widzimy u firm, które tego nie robią?
- chaos i przypadkowość,
- komunikaty, które trafiają do nikogo,
- brak celowości publikacji,
- posty, które giną w tłumie,
- powtarzanie tych samych, nieskutecznych schematów.
Analiza konkurencji to Twoja tarcza ochronna przed tymi błędami. Odpowie Ci na kluczowe pytania:
- Które tematy wzbudzają zaangażowanie?
- Jakie formaty publikacji sprawdzają się w Twojej branży?
- Kiedy odbiorcy są najbardziej aktywni?
- Jakich błędów unikać lub jakie mechanizmy zastosować u swoich klientów, ponieważ działają?
- Jak mówić językiem branży, ale wyróżnić się na tle innych?
Co podglądać, czyli kluczowe obszary analizy
Pablo Picasso mawiał: „Dobrzy artyści kopiują, a wielcy kradną”. W marketingu nie chodzi o bezmyślne kopiowanie, ale o zainspirowanie się i adaptację mechanizmów, które działają. Żeby to zrobić, musisz wiedzieć, na co patrzeć.
Oto kluczowe elementy, które warto wziąć pod lupę:
1. Liczba i format postów:
- Regularność: Czy publikują codziennie, raz w tygodniu, czy nieregularnie, jeśli tak, to dlaczego? Czy widać powtarzalny rytm?
- Dominujące formaty: Co przeważa? Krótkie wideo, rozbudowane karuzele edukacyjne, a może proste grafiki?
- Spójność: Czy każdy post wygląda inaczej, czy marka trzyma się jednolitych ram, kolorystyki i typografii?
2. Tematyka i styl komunikacji:
- Główne tematy: Czy skupiają się na ofercie, edukacji, backstage’u, a może na budowaniu społeczności przez humor?
- Język: Czy jest formalny, ekspercki, a może luźny i skracający dystans? Czy trafia do grupy docelowej?
- Wezwania do działania (CTA): Czy w ogóle ich używają? Czy są to ogólne „dowiedz się więcej”, czy angażujące i konkretne komunikaty w stylu: „Zarezerwuj swoje 60 minut relaksu”? Pamiętaj, CTA to nie „kliknij”, to zaproszenie do zmiany.
3. Zaangażowanie i grupa docelowa:
- Reakcje: Które posty generują najwięcej lajków, komentarzy i udostępnień? Czy jest to powiązane z formatem, tematem, a może porą publikacji?
- Odbiorcy: Kto komentuje? Jakim językiem się posługuje? To bezcenne źródło wiedzy o tym, do kogo mówisz (lub do kogo chcesz mówić).
- Czas publikacji: Przejrzyj posty z największym zaangażowaniem – o której godzinie były publikowane? Twoi odbiorcy mogą być aktywni rano, a profesjonaliści z Twojej branży dopiero po 20:00.
Jak to zrobić w praktyce? Twój 5-etapowy proces
Nie musisz być analitykiem z wieloletnim doświadczeniem. Potrzebujesz tylko czasu i systematyczności. Potraktuj to jako stałą rutynę, a zdziwisz się, jak szybko pojawią się pierwsze pomysły i refleksje.
Oto prosty cykl, który możesz wdrożyć od zaraz:
- Obserwacja: Wybierz 3-4 kluczowych konkurentów i systematycznie przeglądaj ich profile.
- Zbieranie danych: Rób screeny, notuj w arkuszu kalkulacyjnym (np. Excel, Google Sheets).
- Wnioski: Po miesiącu, dwóch tygodniach czy tygodniu (dobierz odpowiednia ilość czasu do analizowanego konkurenta) analizy poszukaj wzorców. Co się powtarza? Co działa? Czego unikać?
- Testowanie: Wykorzystaj wnioski i zaplanuj własny content. Jeśli zauważyłeś, że u konkurencji świetnie działają rolki z poradami, stwórz własną wersję, ale z unikalnym podejściem Twojej marki.
- Działanie (i powrót do punktu 1): Wdrażaj pomysły, mierz ich skuteczność, a potem… zacznij cykl od nowa. Rynek i trendy się zmieniają, a regularna analiza pozwoli Ci zawsze być o krok do przodu.
Od analizy do strategii – i co dalej?
Pamiętaj, strategia w social mediach nie zaczyna się od Twojego pomysłu na posta. Zaczyna się od analizy cudzych błędów, a kończy na Twoich mądrych decyzjach.
Zacznij już teraz od pobrania checklisty, która usystematyzuję Twoją pracę, lub…
skorzystaj z naszej oferty analizy konkurencji. Wszystkie szczegóły wytłumaczymy Ci na kontakt@nbrs.pl oraz pod numerem telefonu +48 535 575 073.
